Ze względu na zbyt wysokie koszty opracowania i produkcji, Audi nie planuje wprowadzenia do oferty klasycznego kabrioletu na bazie A1. Jak wykazały wewnętrzne analizy, bez siostrzanych modeli Volkswagena, Skody czy Seata bazujących na tej samej platformie PQ35, takie przedsięwzięcie nie byłoby rentowne.
Nie oznacza to jednak, że miłośnicy świeżego powietrza zostaną całkowicie zignorowani. Jak dowiedział się magazyn Autocar, producent planuje wprowadzenie do produkcji wersji z otwartym nadwoziem, ale będzie to rozwiązanie przypominające Fiata 500C, w którym zachowane są słupki dachowe i ramy drzwi, a jedynie górna część dachu jest wykonana z materiału.
Audi A1 pod względem konstrukcyjnym ma być nawet bardziej zachowawcze niż przebój Fiata, ponieważ w odróżnieniu od niego, także tylna klapa pozostanie bez zmian w stosunku do standardowego 3-drzwiowego hatchbacka. Wykonana z materiału część dachu ma obejmować ok. 80 procent jego powierzchni, a sam mechanizm otwierania ma być całkowicie zautomatyzowany.

