Jeszcze całkiem niedawno możliwość wspólnego konstruowania samochodów przez Mercedesa i Renault z uwagi na ich zupełnie inny status rynkowy wydawałaby się zupełnie nierealna, ale od czasu podpisania umowy o współpracy technologicznej w kwietniu 2010 roku idea ta coraz bardziej się materializuje.

Kilka dni temu Mercedes-Benz zaprezentował oficjalne szkice nowego miejskiego samochodu dostawczego o nazwie Citan (link poniżej), który wkrótce będzie budowany w fabryce Renault we Francji w oparciu o konstrukcję Kangoo. Z kolei w przyszłym roku rozpocznie się produkcja nowego czteroosobowego Smarta w słoweńskiej fabryce Renault - w tym przypadku bliźniaczą konstrukcją będzie Twingo trzeciej generacji.

O ile oba wymienione modele będą stanowić w pewnym sensie peryferyjną ofertę marki Mercedes-Benz i nie powinny nadszarpnąć jej reputacji jako słynnego na całym świecie producenta samochodów klasy premium, to następne plany współpracy mogą wzbudzić pewien niepokój wśród fanów marki ze Stuttgartu. Jak w zeszłym tygodniu zapowiedział szef koncernu Renault, Carlos Ghosn, francuska marka przy konstruowaniu swojego przyszłego modelu klasy premium będzie blisko współpracować z Mercedesem i skorzysta z jego komponentów.

Ostatnim modelem Renault w klasie wyższej, które jeszcze jako-tako radził sobie na rynku było Safrane z 1993 roku, ale późniejsze próby konkurowania w segmencie premium kończyły się kompletnymi porażkami. Awangardowy Avantime zniknął z rynku już po dwóch latach produkcji, a niekonwencjonalny Vel Satis przez całą swoją karierę rynkową zakończoną w 2009 roku sprzedawał się w symbolicznej liczbie egzemplarzy.

Z uwagi na nikłe perspektywy sukcesu rynkowego, Renault nie zdecydowało się na samodzielne skonstruowanie następcy tego modelu, ale wykorzystało konstrukcję należącego do siebie koreańskiego Samsunga - tak narodziło się sprzedawane obecnie na naszym rynku Latitude. W zeszłym roku model ten znalazł w całej Europie 10 719 nabywców, co wprawdzie jest lepszym wynikiem, niż można by się spodziewać, ale o nawiązaniu jakiejkolwiek walki z niemieckimi liderami segmentu nie może być mowy. O słabości Renault w wyższych segmentach rynku może świadczyć też to, że nawet Laguna sprzedaje się tak słabo, że jeszcze niedawno rozważano pozostawienie obecnej generacji tego modelu bez następcy.

Pierwsze wzmianki na temat współpracy Mercedesa i Renault przy konstruowaniu nowego luksusowego modelu francuskiej firmy pojawiły się za sprawą Carlosa Ghosna już podczas zeszłorocznych targów we Frankfurcie. Wciąż nie wiadomo jaki będzie konkretny wymiar tej współpracy, ale biorąc pod uwagę, że obie firmy oraz kontrolowany przez Francuzów Nissan wraz ze swoją luksusową marką Infiniti będą w przyszłości wspólnie konstruować m.in. platformy i silniki, stopień pokrewieństwa technologicznego między Mercedesami a luksusowym Renault może być bardzo duży.