Ford B-Max, który będzie miał swoją oficjalną premierę podczas marcowych targów w Genewie, to jeden z najciekawszych samochodów popularnych zaprezentowanych w ostatnim okresie. O jego wyjątkowości stanowi konstrukcja nadwozia pozbawiona środkowych słupków, których rolę przejęły odpowiednio wzmocnione tylne przesuwane drzwi.

Mimo że konstrukcję nazwaną Easy Access Door System poznaliśmy już przy okazji prezentacji B-Maxa w wersji koncepcyjnej w zeszłym roku, Ford teraz ujawnił pierwsze zdjęcie tego rozwiązania w wersji produkcyjnej swojego miejskiego minivana. Jak podaje producent, B-Max może pochwalić się otworem o szerokości aż 1,5 m, podczas gdy najbliższy rywal - wyposażony w także nietypowe, otwierane "po wiatr" tylne drzwi Opel Meriva zapewnia otwór o szerokości 70 cm.

Sekretem tej konstrukcji jest częściowe wykonanie tylnych drzwi ze stali o ekstremalnej, nawet 5-krotnie większej wytrzymałości od standardowej stali wykorzystywanej do konstruowania samochodów. Bardzo silna budowa przesuwanych drzwi pozwala im odgrywać rolę centralnych słupków w pozycji zamkniętej. Jak zapewnia producent, mimo swojej nietypowej konstrukcji, tylne drzwi nie są cięższe niż normalnie.

Aby maksymalnie wykorzystać wyjątkowo ułatwiony dostęp do wnętrza auta, Ford przewidział kilka praktycznych rozwiązań. Przykładowo, oparcia tylnej kanapy oraz fotela pasażera z przodu można całkowicie złożyć, co pozwala stworzyć wielką płaską powierzchnię ładunkową. Przedmioty o maksymalnej długości 2,3 m można załadować przez boczny otwór w karoserii.